Przez ostatnią dekadę zmieniło się nie tylko to, jak często jadamy poza domem. Zmieniło się także to, czego szukamy w miejscach, do których wychodzimy. Coraz ważniejsze stają się atmosfera, możliwość spędzenia czasu i bycia razem, choć niekoniecznie według jednego scenariusza. Pokazuje to badanie „Dekada przy wspólnym stole. Jak zmieniają się zwyczaje wspólnego jedzenia i spotkań w polskich metropoliach?”, przeprowadzone z okazji 10-lecia Hali Koszyki przez Maison&Partners na próbie 1 062 mieszkańców sześciu największych polskich miast.
Co sprawia, że przez dziesięć lat Hala Koszyki stała się autentyczną częścią miejskiego życia? Odpowiedź tkwi w ciągłej ewolucji i wsłuchiwaniu się w potrzeby gości, rozwój oferty i rytm miasta. Przez tę dekadę pracowaliśmy nad starannym kuratorowaniem centrum miejskiego stylu życia. Nasi najemcy przeszli drogę od kulinarnych pasjonatów do dojrzałych, skalowalnych, a wręcz kultowych biznesów restauracyjnych. Nawyki gości stały się o wiele bardziej elastyczne, ich kulinarne upodobania bardzo różnorodne, a style spędzania tu czasu zróżnicowane – od tradycyjnych spotkań przy stole i smakowaniu sztuki kulinarnej, po poszukiwanie całościowych doświadczeń, nauki gotowania oraz autentyczności. Wyniki badania Maison&Partners doskonale odzwierciedlają tę drogę: pokazują, że nowoczesny food hall to dla mieszkańców metropolii kluczowa przestrzeń 'do bycia', żywa tkanka miejska, w której każdy znajduje własny sposób na bycie razem
mówi Weronika Maria Kuna, MRICS, Asset Management & Leasing Manager, Globalworth.
Jeszcze kilka lat temu wybór restauracji można było sprowadzić do dość prostego pytania: co zjemy? Dziś odpowiedź jest znacznie bardziej złożona. W porównaniu z sytuacją sprzed 5-10 lat 53 proc. badanych częściej próbuje nowych kuchni, 52 proc. częściej jada poza domem, a 49 proc. częściej spotyka się z rodziną lub znajomymi przy wspólnych posiłkach. Również 49 proc. badanych deklaruje, że dziś bardziej zwraca uwagę na atmosferę miejsca, a 42 proc. częściej traktuje lokal gastronomiczny jako przestrzeń do spędzania czasu, a nie wyłącznie do jedzenia.
Warto spojrzeć na te wyniki także w szerszym kontekście życia w dużych miastach. Coraz większą część codzienności spędzamy poza własnym domem, a dostęp do atrakcyjnej przestrzeni miejskiej sam w sobie staje się elementem jakości życia. Restauracja, kawiarnia czy food hall mogą więc pełnić funkcję czegoś więcej niż miejsca konsumpcji – na kilka godzin stają się przedłużeniem prywatnej przestrzeni: miejscem spotkania, odpoczynku czy po prostu bycia wśród ludzi. W czasach, gdy duże aspiracje konsumpcyjne są dla wielu osób trudniejsze do zrealizowania, większego znaczenia mogą też nabierać mniejsze, dostępne doświadczenia, które pozwalają podnieść jakość codzienności
komentuje wyniki Raportu Magdalena Chilewska z firmy Maison&Partners.
Hala Koszyki pokazała Warszawie, że wspólny stół nie musi oznaczać jednego menu, jednego rachunku ani jednej okazji. Przez dekadę obserwowałyśmy, jak goście uczą się food hallu, dzielenia jedzeniem i spontanicznych spotkań bez wcześniejszego planowania. To, co w 2016 roku było nowością, dziś jest częścią miejskiego stylu życia. Największą wartością Koszyków pozostaje jednak społeczność – goście, którzy wracają, znają się, spotykają przy stole i współtworzą energię tego miejsca
– opowiadają Katarzyna Tracey i Anna Manowska, współtwórczynie konceptów BAJS i Sobremesa.
Na przestrzeni ostatnich 10 lat wyraźnie zmieniły się zwyczaje naszych gości – zarówno kulinarne, jak i związane ze sposobem dzielenia się doświadczeniami w social mediach. Coraz rzadziej oznaczają oni restauracje na swoich profilach, bardziej liczy się estetyczne zdjęcie, a jeśli nazwa miejsca się pojawia, często jest bardzo dyskretna. Dziś liczy się przede wszystkim całe doświadczenie: atmosfera, spotkanie i możliwość wyboru. Jedno pozostaje jednak niezmienne: od 10 lat nasi goście najchętniej wybierają pizzę i pastę z kompozycji własnej. To pokazuje, że swoboda wyboru i indywidualne podejście do jedzenia wciąż mają ogromną wartość
– słyszymy od Angeli Laskowskiej-Dzięcioł, Manager ds. Marketingu w Semolino, koncepcie obecnym od dekady w Hali Koszyki.
Food halle w ciągu ostatniej dekady stały się ważną częścią miejskiego życia i zmieniły sposób, w jaki korzystamy z gastronomii. Koszyki były jednym z miejsc, które ten trend w Warszawie współtworzyły, pokazując, że jedzenie może być pretekstem do spotkania, spędzania czasu i budowania społeczności. Z perspektywy restauratora widać, jak bardzo zmieniły się oczekiwania gości, dziś liczy się nie tylko jakość kuchni, ale przede wszystkim atmosfera, różnorodność i doświadczenie. Food halle nauczyły nas, że wspólny stół może łączyć ludzi o zupełnie różnych gustach
– mówi Daniel Borkowski, Manager lokali Omonia oraz Ragazzi Bar.
Halę Koszyki zna 32 proc. wszystkich uczestników badania. W Warszawie i aglomeracji warszawskiej jest to już 62 proc., a 31 proc. badanych z tego obszaru odwiedziło Halę w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W zestawieniu analizowanych food halli Koszyki zajmują pierwsze miejsce pod względem znajomości zarówno wśród mieszkańców Warszawy i aglomeracji, jak i wśród ogółu badanych.


